NAWET ZMYŚLONY ZWIERZ NIE MIAŁ LEKKO :)

 

Polowanie na jednorożca, Bestiariusz, 1201 - 1225, Anglia, Bodleian Library, University of Oxford.


Bestiariusz;
Źródło: Bodleian Library, University of Oxford;
Data: 1201 - 1225;
Miejsce wydania: Anglia, Peterborough (?) or Lincoln (?)
Autor: brak danych;
Język: łacina;
Materiał: pergamin;

Tak przerzuciłem cały ten fiziolog, fajny on i w konwencji preparowanych na tamten czas publikacji poznawczych o zwierzętach (przede wszystkim chodzi mi o przedstawienie zwierząt, które obrazowane są tak trochę kanonicznie, np hiena miała zwykle złą prasę, a zatem pokazywano ją jak wyciąga nieboszczyka z grobu, co by wzgardzone proteiny się nie marnowały). Na ilustracji polowanie metodą na dziewicę ;) O dziwo tylko tak szlo zgodnie z świadomością tych, którzy myśleli, że się znają, upolować jednorożca. Wystawiało się taką dziewicę na kwietną, rozświetloną porannym słońcem łąkę, przywabiony niewinnością jednorożny towarzysz przybywał i ... umyślni z okolicy nadziewali go na włócznie, piki, halabardy i co tam jeszcze mieli pod ręką. Na iluminacji widać, że chłopcy jak mordowali, nie robili tego dla przyjemności, a zatem tylko dla pieniędzy, no i jak zabijali to prawie łzy z oczu im ciekły, a temu niebieskiemu przypuszczalnie zbierało się na wymioty. Także, chyba zręczniej było polować im na ... zmyślne bobry (prefiguracje semantyczną i ideową wysoko wyspecjalizowanych chórzystów i posługaczy haremowych :) Najśmieszniejsze, że człowiek jeszcze w czasach nowożytnych wierzył, że jednorożce istnieją lub przynajmniej istniały, były potwierdzające ten fakt namacalne dowody, w postaci autentycznych rogów, odnajdywanych gdzieniegdzie (chociaż pewnie zwykle na plaży i w gabinetach osobliwości).

Te bestiariusze to fajny obszar eksploracji ideowej, zatem pewnie będę trącał ten temat jakąś bardziej subtelną myślą ;)

Komentarze