BIBLIA MORALIZOWANA, DYGRESJA: O KORESPONDENCJACH I PORZĄDKACH ;)

Bodleian Library MS. Bodl. 270b, Bible moralisée, 1226 - 1275, Francja, Paryż.

Metryka:

Biblia moralizowana;
Źródło: Bodleian Library MS. Bodl. 270b;
Estymacja czasowa: 1226–1275;
Miejsce wydania: Francja, Paryż;
Autor: brak danych;
Język: łacina;
Materiał: pergamin;

Tak słowem komentarza:

W tej książce został umieszczony też trochę inny zestaw obrazów, który z jednej strony odbiega od starotestamentowego przekazu, z drugiej zaś próbuje z nim korespondować (trochę jak w Biblii Pauperum). Nie będzie jednak o korespondencji, bo na to trochę za krótki jestem, przy tak złożonej i oderwanej od kanonu mojej świadomości symbolice ;) Pisałem jednak ze dwa slajdy wcześniej, o Starym i Nowym Przymierzu, tu właśnie coś takiego mamy i pozwolę sobie napisać tylko o tym co widzę oraz o pytaniach, które warto zadać jak się patrzy na ten właśnie obrazek.

Symetryczna kompozycja, wertykalnie rozdzielona Nazarejczykiem przybitym do krzyża. W przestrzeniach wydzielonych poziomą belką, po prawej mamy ludzi wiary żydowskiej (charakterystyczne lejkowate nakrycia głowy), po lewej zakonników (lub osoby duchowne, ale na zakonników wskazują te mocno uwidocznione tonsury). W górnej części kompozycji, nad belką zobaczymy tradycyjnie zorientowane na obrazach z ukrzyżowaniem, słońce (po lewej) i księżyc (po prawej).

Nazarejczyk wydaje się być tutaj tylko zabiegiem symbolicznym, był (i chyba do tej pory jest) utożsamiany z bramą pomiędzy Starym a Nowym Przymierzem z Bogiem. Stare Przymierze na tej ilustracji symbolizują jeszcze postacie w lejkowatych czapeczkach oraz księżyc w górnej części obrazu. Nowe Przymierze to (umownie założę są to:) zakonnicy i słońce mieniące się ponad krzyżem. Sylwetki ludzkie wyodrębnione pozostają nie tylko przynależnością do kanonu tradycji Pisma, jaką w swojej świadomości uznawany jest za słuszny, ale również dynamiką przedstawienia. Postacie w czapeczkach pozostają bardziej w radośnie zaciekawionej dynamice mimiki, gestu, interakcji z ukrzyżowanym Nazarejczykiem. Osoby duchowne widoczne po prawej stronie, pozostają statyczne, refleksyjne, uważne na przekaz (bo i jest tam jakiś dialog, przypuszczalnie edukacyjny lub nakazowy, wzmocniony gestem palca wskazującego), z pokornie pochylonymi ku sobie główkami. Mistrzowsko oddana aura relacji Eklezji z Synagogą, trochę palce lizać ;)

Pytanie tylko:

- dlaczego tak to pokazano, dlaczego osobowo pokazana Synagoga nie znajduje się pod przypisanym sobie symbolicznym księżycem?

- czy kanonicznie zwrócona głowa Nazarejczyka, ideowo ma korespondować ze Starym Przymierzem i zwracać się ku niemu, by przyjęło przesłanie nowego otwarcia? (bo gdyby tak było, można byłoby przypuścić, że żeby zachować dekorum ukrzyżowania, osobowo wyróżnioną Synagogę umieszano po lewej stronie ;) Ale to tylko taka spekulatywna teoria, powidok błędnej myśli ;)

Komentarze