(Rdz 3, 7-13) UPADEK PIERWSZYCH LUDZI, EFEKT PINOKIA ;)

Bodleian Library MS. Bodl. 270b, Bible moralisée, 1226 - 1275, Francja, Paryż.

(Rdz 3, 7-13) A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. 8 Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. 9 Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: «Gdzie jesteś?» 10 On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». 11 Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?» 12 Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem». 13 Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: «Dlaczego to uczyniłaś?» Niewiasta odpowiedziała: «Wąż mnie zwiódł i zjadłam» - (Biblia Tysiąclecia, czwarte wydanie).

 Metryka:

Biblia moralizowana;
Źródło: Bodleian Library MS. Bodl. 270b;
Estymacja czasowa: 1226–1275;
Miejsce wydania: Francja, Paryż;
Autor: brak danych;
Język: łacina;
Materiał: pergamin;

Tak słowem komentarza:

Nie powinienem wchodzić w interakcje ze słowem Pisma objawionego,  bo to nigdy nie jest dobry pomysł. Tutaj jednak jest potwornie zabawnie i trochę nie sposób się oprzeć ;)

 "Rzekł Bóg: «Któż ci powiedział, że jesteś nagi?" - absolutnie genialna korespondencja z własną świadomością, którą tu determinuje czynnik zewnętrzny, owoc z wyspecjalizowanego drzewa o szczególnych właściwościach.

"Mężczyzna odpowiedział: «Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem»" - kolejny, cudownie niesamowity zawijas logiczny. Adam najpierw przerzuca odpowiedzialność na kobietę, a następnie wykonuje axla (w łyżwiarstwie figurowym ten najwyżej punktowany skok) i w sumie staje na tym, że gdyby Bóg nie postawił obok kobiety, to sytuacja nie miałaby miejsca ;) Ktoś jak to pisał, świetnie się bawił :)

Ten zagadkowy przedmiot, który Pan Bóg trzyma sobie w lewej dłoni - do tej pory nie wiem co to jest i czemu służy. Naszła mnie jednak myśl, że to może być rulonik z kontraktem (umową), jaką zawarł stwórca z pierwszym człowiekiem świata, a fakt jego pokazania przez artystę, wspiera idee poważnego naruszenia fundamentalnych regulacji w zakresie użytkowania ROD ;)

Dopiero na tym zbliżeniu, zobaczyłem jak śliczną kobietą była Ewa. Profil twarzy, karminowe usta, zręcznie poprowadzone linie wyróżniające proporcje ciała. No i ten palec wskazujący Adama, mam wrażenie, że im bardziej pokazuje on winowajczynie, tym bardziej narasta i pęcznieje (to trochę tak, jak z nosem Pinokia ;)

Ciekawe jest też drzewo stanowiące wertykalne rozróżnienie przestrzeni kompozycyjnej obrazka, będące niemym świadkiem i pozbawionym sprawczości współuczestnikiem, całej tej rajskiej niezręczności. Jest ono dlatego ciekawe, że swoją formą (roślina wydobywająca się ze starszej, wyodrębnionej struktury pnia), szczególnie wyróżnia się w tym przedstawieniu, spośród innych  pokazanych wcześniej roślin. Nie wiem dlaczego tak ono wygląda, mam jednak świadomość, że forma przedstawienia tej rośliny ma znaczenie - bo w średniowieczu wszystko miało znaczenie ;)

Bodleian Library MS. Bodl. 270b, Bible moralisée, 1226 - 1275, Francja, Paryż.

Bodleian Library MS. Bodl. 270b, Bible moralisée, 1226 - 1275, Francja, Paryż.

Komentarze