![]() |
| Bodleian Library MS. Bodl. 270b, Bible moralisée, 1226 - 1275, Francja, Paryż. |
Rdz 8, 14-19 A kiedy w miesiącu drugim, w dniu dwudziestym siódmym ziemia wyschła, 15 Bóg przemówił do Noego tymi słowami: 16 «Wyjdź z arki wraz z żoną, synami i z żonami twych synów. 17 Wyprowadź też z sobą wszystkie istoty żywe: z ptactwa, bydła i zwierząt pełzających po ziemi; niechaj rozejdą się po ziemi, niech będą płodne i niech się rozmnażają». 18 Noe wyszedł więc z arki wraz z synami, żoną i z żonami swych synów. 19 Wyszły też z arki wszelkie zwierzęta: różne gatunki zwierząt pełzających po ziemi i ptactwa, wszystko, co się porusza na ziemi - (Biblia Tysiąclecia, czwarte wydanie).
Metryka:
Biblia moralizowana;
Źródło: Bodleian Library MS. Bodl. 270b;
Estymacja czasowa: 1226–1275;
Miejsce wydania: Francja, Paryż;
Autor: brak danych;
Język: łacina;
Materiał: pergamin;
Tak słowem komentarza:
Dużo się dzieje na tym segmencie ilustracji. Pierwszy plan, to zdeterminowane wydobywanie się z klaustrofobicznej arki poza obszar ramki przedstawienia. Autentycznie wszyscy gdzieś się próbują rozejść, stworzenia osadzone grawitacją przy ziemi po drabince pomostowej w jedną stronę, ptaki mniej związane z ortodoksją ciążenia, w inną - wszyscy tak trochę byle dalej. Uroczy jest ten porządek i systemowość procesu opuszczania jednostki pływającej, nie jeden strażak testując założenie drogi pożarowej by się na ten widok wzruszył, wszyscy grzecznie, w parach, jedni po drugich. Drugi plan też wygląda intrygująco, mamy tam fragment trzykondygnacyjnej architektury pokrytej dwuspadowym daszkiem. Gdyby nie fakt, że znamy kontekst zdarzenia, a kompozycja tak jest zręcznie zbudowana, że zasłania pływalną część statku, to mogło by nam umknąć, że patrzymy na przybudówki kadłuba arki Noego. Do tego na elewacji tej zabudowy, pierwotnie były umieszczone kolumienki, teraz stopniowo z obrazków ginęły piętro po piętrze, żeby teraz na obrazku finalnym zaniknąć już zupełnie, na rzecz arkadek, tak zwyczajnie wyciętych w płaszczyźnie ściany. Dopiero patrząc na ciąg tych ilustracji, kiedy tworzą kontekst następstwa w chronologii opowiadanej historii, widzimy jakąś świadomą ingerencje w estetykę tego detalu (bez domniemanej przeze mnie przypadkowości), której sensu zupełnie nie jestem wstanie pojąć. A to dobry powód, żeby powtórzyć jak memento, że w średniowieczu nic nie działo się przypadkiem, wszystko było WAŻNE ;)
No i ten przydatek transcendentny z rozbudowaną gestologią dłoni, tu wyjątkowo nie nachalnie świadczy obecność i pozostaje w dobrym kontakcie z Noe.

Komentarze
Prześlij komentarz