![]() |
| Bodleian Library MS. Bodl. 270b, Bible moralisée, 1226 - 1275, Francja, Paryż. |
(Rdz 16, 1-16) Saraj, żona Abrama, nie urodziła mu jednak potomka. Miała zaś niewolnicę Egipcjankę, imieniem Hagar. 2 Rzekła więc Saraj do Abrama: «Ponieważ Pan zamknął mi łono, abym nie rodziła, zbliż się do mojej niewolnicy; może z niej będę miała dzieci». Abram usłuchał rady Saraj. 3 Saraj, żona Abrama, wzięła zatem niewolnicę Hagar, Egipcjankę, i dała ją za żonę mężowi swemu Abramowi, gdy już minęło dziesięć lat, odkąd Abram osiedlił się w Kanaanie. 4 Abram zbliżył się do Hagar i ta stała się brzemienną. A widząc, że jest brzemienna, zaczęła lekceważyć swą panią. 5 Wtedy Saraj rzekła do Abrama: «Przez ciebie doznaję zniewagi; ja sama dałam ci moją niewolnicę za żonę, ona zaś czując się brzemienną, lekceważy mnie. Niechaj Pan będzie sędzią między mną a tobą!» 6 Abram rzekł do Saraj: «Przecież niewolnica twoja jest w twojej mocy: postąp z nią, jak będziesz uważała za dobre». Saraj upokorzyła Hagar; wtedy Hagar od niej uciekła. 7 Anioł Pański znalazł Hagar na pustyni u źródła przy drodze wiodącej do Szur 8 i zapytał: «Hagar, niewolnico Saraj, skąd przyszłaś i dokąd idziesz?» A ona odpowiedziała: «Uciekłam od mojej pani, Saraj». 9 Wtedy Anioł Pański rzekł do niej: «Wróć do twej pani i pokornie poddaj się pod jej władzę». 10 Po czym Anioł Pański oznajmił: «Rozmnożę twoje potomstwo tak bardzo, że nie będzie można go policzyć». 11 I mówił: «Jesteś brzemienna i urodzisz syna, któremu dasz imię Izmael, bo słyszał Pan, gdy byłaś upokorzona. 12 A będzie to człowiek dziki jak onager: będzie on walczył przeciwko wszystkim i wszyscy - przeciwko niemu; będzie on utrapieniem swych pobratymców». 13 Hagar nazwała Pana przemawiającego do niej "Tyś Bóg widzialny", bo mówiła: «Wszak tu widziałam Widzącego mnie, a jestem żywa». 14 Dlatego tę studnię nazwano "Studnią Lachaj-Roj". - Jest to ta, która znajduje się pomiędzy Kadesz i Bered. 15 Hagar urodziła Abramowi syna. I Abram nazwał zrodzonego mu przez Hagar syna imieniem Izmael. 16 Abram miał lat osiemdziesiąt sześć, gdy mu Hagar urodziła Izmaela - (Biblia Tysiąclecia, czwarte wydanie).
Metryka:
Biblia moralizowana;
Źródło: Bodleian Library MS. Bodl. 270b;
Estymacja czasowa: 1226–1275;
Miejsce wydania: Francja, Paryż;
Autor: brak danych;
Język: łacina;
Materiał: pergamin;
Tak słowem komentarza:
Jesteśmy z tym obrazkiem w dziwnym miejscu. Nawet nie mam pewności, czy dobrze tą ilustracje umiejscowiłem. Podążając za logiką chorologii obrazkowej w tym manuskrypcie, nie umiem tego przedstawienia upchnąć jakoś inaczej, w kontekście narracji wyznaczanej słowem Pisma. Zakładam bardzo hipotetycznie, że widzimy na ilustracji rozmawiającą parę małżonków (Abrama i Saraj) oraz wyjętą trochę z kontekstu narracji Hagar z synem Izmaelem, tylko że do tego obrazka brakuje mi niteczek połączeń i pewności czy na pewno o to chodzi.
Kontekst dziwnych miejsc potęguje, szereg istotności, które dzieją się obok historii Hagar, a których nie odnalazły się na ilustracjach. Jednego z dwóch kontraktów zawartych pomiędzy Bogiem i Abramem (Abrahamem).
- ofiarowanie Bogu, oniryczne ukontraktowienie, kiedy w widzeniu sennym siła wyższa zleca Abramowi złożenie ofiary w bardzo mocno skodyfikowanej formie. Jednocześnie Abram przyjmuje kolejne zapewnienie o tym, że mimo sędziwego wieku, doczeka się dzieci a jego potomkowie będą budować naród Izraela. Otrzymuje też coś, co teraz wydaje się mocno ważące na bieżących wydarzeniach państwa położonego w Palestynie - niemal notarialne poświadczenie własności terytorium przyszłego państwa potomków Abrama. (Rdz 15, 18-21) Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: «Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, 19 wraz z Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami, 20 Chetytami, Peryzzytami, Refaitami, 21 Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami» - (Biblia Tysiąclecia, czwarte wydanie).
Architektura znowu robi kompozycje opowiadanej historii. Kolumienka rozgranicza dwa plany narracji, w jednym Abram i Saraj, przypuszczalnie w dyskursie o alternatywach, które trzeba ogarnąć w zakresie bezdzietności patriarchy (możliwe też, że mamy tam gorzkie żale Saraj na arogancje Hagar i tradycyjne umycie rąk przez Abrama, który oświadcza żonie, że to jej niewolnica i ona ma załatwić rzeczy, które jej dotyczą ;) Na drugim planie, przedstawiona zostaje Hagar z dzieckiem (tylko nie wiem jaki jest kontekst tego przedstawienia, bo dziewczyna na pustynię ucieka brzemienna, a syna rodzi już trochę w dopowiedzeniu). Sprawczość i inicjatywa Saraj w całej tej historii, potwierdza gest ręki żony patriarchy, przytrzymującej ramię egipskiej niewolnicy. To ciekawe, namacalne połączenie, pozostaje jednak zabiegiem czysto technicznym, który pokazuje bardziej przedmiot dialogu współmałżonków (jak komiksowy dymek z myślą o problemie, który stanowi temat rozważań), niż emocjonalne połączenie dwojga ludzi (chociaż w jakimś zakresie tej historii, chodziło również o emocje ;) FAjny jest też, ten gestykulacyjny dialog Abrama z Saraj, kiedy łapki już nie wspierają haptycznej emocji, a bardziej stanowią narzędzie dyskursu o rzeczach, które zajmowały właśnie rozmawiającą parę.
![]() |
| Naszywka naramienna żołnierzy jednostek IDF z senną wizją boskiej obietnicy - "Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat". |


Komentarze
Prześlij komentarz